Zaznacz stronę

To był najbardziej intensywny weekend w moim smutnym jak Yeovil życiu. Pojechałem w piątek na południe 300km, na sobotni Tank Festival który miał się odbyć na terenie muzeum wojsk pancernych w Bovington. A zatrzymałem się właśnie w Yeovil, hotel Mermaid –  nie polecam jeśli ktoś szuka wygód, jeśli tylko na łóżko to cena 35 funtów za dobę jest bardzo fajna.  W  cenę wliczone śniadanie, tost albo płatki, jak coś więcej to trzeba dopłacić 2.50 funta, to nie chciałem. Samo Yeovil jeśli ktoś szuka atrakcji to nie znajdzie, chyba że szuka spokoju to jest go w nadmiarze.

W sobotę pojechałem na Tank Festival 2017 w Bongton, który odbywa się na terenie muzeum wojsk pancernych, polecam z góry kolejną imprezę w 2018 jak i polecam samo muzeum które ma genialne zbiory i jest co robić przez kilka godzin, spędziłem tam 8 godzin i się nie nudziłem.

 

Generalnie na powietrzu było od groma sprzętu tego dużego

Jak i małego oraz wszystkiego co jest z wojskiem związanego

Obok znajduje się hangar z  czołgami przeznaczonymi do renowacji, tam też było stanowisko wargaming i wszystiego związanego z grą World of Tanks  które jest współorganizatorem imprezy oraz kolekcji Tygrysów o czym później.

W drugim budynku znajduje się właściwe muzeum.

 

W muzeum też sekcja poświęcona Brytyjczykom walczącym w Afganistanie.

Oczywiście restauracja, w najlepszym Brytyjskim stylu, jeśli chodzi o organizacje muzeów, pijemy kawusie w towarzystwie czołgów.

Sekcja kinowa bez komentarza.

No dobra, i na koniec to co tygryski lubią najbardziej czyli kolekcja Tygrysów, sponsorem kolekcji na czas określony jest Wargaming które wydaje gre online World of Tanks.

Czy warto odwiedzić choćby samo muzeum w Bovington?
Zdecydowanie, ja na pewno tam pojadę znowu na spokojnie jeszcze raz   wszystko obejrzeć.

 

Udostępnień 6
Visit Us On FacebookVisit Us On Instagram