Zaznacz stronę
Rzymskie Wakacje

Rzymskie Wakacje

Na koniec grudnia mam zawsze 10 dni wolnego, mógłbym siedzieć w domu i nic nie robić (ostatnie 3 lata) albo zrobić coś, co zawsze się odkłada „kiedyś pojadę do Neapolu” – kiedyś nie istnieje. Sprawdziłem loty, w grudniu najtańsze bilety są w Wigilię 24 grudnia i 31 w sylwestra, wtedy z założenia nikt nie lata tylko świętuje. Lot do Rzymu i z  powrotem w sumie 160 funtów (24-310). Żeby nie było odwrotu zabukowałem bilety, teraz nocleg. W tym okresie cena łóżka w hostelu w pokoju 10 osobowym waha się w granicach 25 funtów za dobę, minimum, pokój w hotelu od 40 funtów. Postanowiłem sprawdzić Airbnb, czyli działa to na takiej zasadzie że ktoś nam podnajmuje pokój w domu w którym mieszka. Najtaniej 22 funty za dobę i taki pokój wziąłem. Dokładnie ten i polecam  https://www.airbnb.pl/users/show/46380211 

Sam lot wyglądał tak.

Komunikacja.

Dojazd z portu lotniczego Fiumicino do centrum Rzymu – Tirmini to koszt 14 euro za bilet, lotnisko jest oddalone od Rzymu 30km i jedziemy pendolino ok 30  minut. W samym Rzymie sugeruję kupić bilet tygodniowy na komunikację miejską – tramwaj, autobus, metro -24 euro. Można go kupić w kiosku i w automacie na bilety.

Jedzenie.

Najtańsza pizza 7 euro 🙂

Kościoły – są wszędzie, kościoły i bazyliki. Polecam.

Sam Rzym w grudniu jest mimo wszystko tłoczny, nie wyobrażam sobie jak to wygląda w sezonie. Jest co oglądać i co zwiedzać, co 30 metrów napotykamy ruiny, zabytki fontanny.

Moje ulubione miejsce to Plac Wenecki, głęboko po jego lewej stronie mamy schody, kiedy wdrapiemy się na nie mamy piękny widok na cztery bazyliki, tam lubiłem sobie posiedzieć.

Druga sprawa to uliczki, po to tutaj przyjechałem, są przepiękne.+

Wszędzie zabytki, ruiny i historia.

Wszędzie możemy dostać się metrem, są dwie stacje które zatrzymują się przy Watykanie, ja wysiadałem na Ottaviano. 500m na wprost od Watykanu.

Po trzech dniach spędzonych w Rzymie, wybrałem się do Neapolu, o tym więcej napisałem tutaj http://www.grubymozewiecej.pl/index.php/2018/01/06/zobaczyc-neapol-i-umzec/

 

Moel Famau – Snowdonia

Moel Famau – Snowdonia

Dziś opowiem wam o bardzo przyjemnej i lekkiej trasie na Moel Famau w Snowdonii. Samochód możemy zaparkować na bezpłatnym parkingu, tuż u podnóża tysiącletniej osady która niestety znajduję się na innym szczycie, po przeciwnej stronie naszej trasy. Pamiętajcie aby w gps nie kierować się na post code ponieważ wyrzuci on was ok. 7km od docelowego parkingu, najlepiej wg google maps – Moel Artur car park. Na czerwono zaznaczyłem od razu kierunek trasy z parkingu.

Razem z moją towarzyszką ostatnich podróż Olą, szliśmy trasą wg aplikacji wikiloc, można ją zobaczyć tutaj https://pl.wikiloc.com/wikiloc/view.do?id=15979238

Trasa nie  jest trudna, około 14km, różnica wzniesień około 300 metrów. Idąc z parkingu zaczynamy z poziomu około 350m.

Najtrudniejsze jest pierwsze podejście, z parkingu o ile można to  tak nazwać, jest strome ale bardzo krótkie, później już tylko prosta i raczej płaska trasa z pięknymi widokami.

Na samym szczycie, Moel Famau, mamy pozostałości (chyba) starego fortu, który niestety jest w środku zamknięty, a myśleliśmy że ktoś zrobił z tego klubo-kawiarnie i napijemy się w środku herbaty,  wiało strasznie ale nie padało pomimo zapowiedzi.

Trasa została pokonana w 4 godziny, na samym szczycie pomimo wietrzyska można się schronić w kamieniach fortu i odpocząć, zjeść posiłek, zejście to raczej droga w dół z kilkoma małymi podejściami oraz  przejściem przez pastwisko krów, UWAGA NA BYKI 😀

Helvellyn – Lake District

Helvellyn – Lake District

Jak już wcześniej pisałem, Patterdale to świetne miejsce na wypady, pisałem też że tu wrócę żeby wejść na drugi, najwyższy szczyt w Lake District – Helvellyn. Poniżej zamieszczam zaznaczone na czerwono miejsce na mapie w którym możemy zaparkować auto na dziko, przy drodze. W mieście mamy parkingi z cenami od 4.5 do 8 funtów za cały dzień, miejsce które zaznaczyłem to miejsce z którego idziemy już prostą drogą w góry, żeby do niego dojechać musimy się kierować na kamping, zjeżdżając z głównej drogi musimy przejechać przez duży  parking.

Ullswater, Glenridding, Penrith CA11 0QN

Początkowo droga jest dosyć płaska, w dolinie, kamienista.

Po około półtorej godziny dojdziemy do  miejsca  w którym znajduje się małe jezioro, świetne miejsce żeby odpocząć.

Idziemy do góry, im wyżej tym zimniej, szczyt jest na wysokości 900m także temperatura podczas angielskiego lata spada poniżej 10 stopni.

Na czy też pod szczytem musimy zdecydować czy idziemy w lewo czy też w prawo, jedna droga jest dosyc płaska szczytem, druga z elementami wspinania się po kamieniach, Wybraliśmy opcję trudniejszą 🙂

Miejscami było naprawdę pionowo i wcale nie łatwo ale daliśmy radę, widoki piękne pomimo brzydkiej pogody. Trasa ma około 12km i zajmuje z odpoczynkiem około 5 do 6 godzin,

Liverpool – Formby Beach

Liverpool – Formby Beach

Dziś opiszę gdzie można pospacerować po Liverpoolu tak na godzinkę. Auto można za darmo zaparkować na Love Lane L3 7DD, trzeba dojechać do końca ulicy, jest to przedłużenie ulicy Pall Mall street która ciągnie się od centrum.

Parking niestrzeżony, strzeżone parkingi znajdziemy na Pall Mall street ale należy uważać, widziałem trzy parkingi, na tej ulicy, ceny od 5 funtów za cały dzień do 20 🙂

Love Lane znajduje się kilometr od centrum i doków. W dokach czasem coś się dzieje, świetne miejsce na spacer.

W Dokach znajduje się tez kilka muzeów które opiszę innym razem, od The Beatles Museum do Liverpool Museum, są też galerie jak Tate.

Z doków jest 200m do centrum, zabudowa niezniszczona przez Niemców jak to ma się w Polsce.

Jest też coś dla  fanów, obok siebie 🙂

Ceny wszędzie są takie same, szalik 12f, koszulka 50f, bluza 45f.

Tyle o Liverpool, tym razem króciutko, moim prawdziwym celem tej wycieczki była plaża w Formby,  na północ  od Liverpoool. Jesli jesteśmy członkiem National  Trust (4.5f miesięcznie) to możemy zaparkować auto na ich parkigu – Victoria Rd, Formby, Liverpool L37 1LJ – inaczej 6f za cały dzień.

Plaża jest ogromna, ma chyba ze 100m szerokości, jest piaszczysta i idealna do  kilkugodzinnego spaceru.

Następym razem bedzie tylko o mieście Liverpool i mojej ulubionej galerii Walker Gallery.

Snowdonia – Snowdon

Snowdonia – Snowdon

Wybrałem się w końcu na Snowdon, tym razem w towarzystwie mojej starej przyjaciółki Dagmary którą znam od 20 lat, mieszka w Londynie i na wakacjach z rodziną była właśnie w Snowdonii. Dagmara do końca twierdziła że zdobywamy inny szczyt, także o tym że zdobyliśmy Snowdon dotarło do nas na dole.

Auto możemy zaparkować (4 funty za cały dzień) pod tymi współrzędnymi w LLanberis

Trasę możemy sobie zapisać w aplikacji wikiloc i poruszać się pod GPS ale jest na prawdę prosta.

 

Daga była zadowolona 🙂

Tak samo jak ja szybko ogarnęła ze żeby nie było siarki że odpoczywamy to NIBY robimy zdjęcia i wtedy odpoczywamy, najlepszy partenr podróży 🙂

Trasa jest na 7.5km w jedną stronę, my to zrobiliśmy na spokojnie z odpoczywaniem w 6h, cztery do góry i dwie w dół. przy dobrej pogodzie widoki mamy takie.

Na górę można też dostać się kolejką, kiedy się dowiecie że podróż kosztuje 30 funtów sami zdecydujecie czy warto wjechać czy jednak wejść 🙂

Widoki są piękne do poziomu 900-1000 metrów, później chmury.

Na samym szczycie znajduję się klubokawiarnia gdzie możemy napić się kawy albo

Tłumy były nieprzebrane, może dlatego że długi weekend, sam szczyt był oblężony jak Cedynia w 972r

Za tydzień Helvellyn, mam nadzieję jeśli będzie pogoda.

 

 

 

Visit Us On FacebookVisit Us On Instagram