Zaznacz stronę
Kinder Downfall – Hayfield

Kinder Downfall – Hayfield

Pewnie myśleliście że gruby wymiękł bo tydzień temu nie było żadnej notki. Otóż tydzień temu byłem na AirShow w Cosford ale jakoś nie miałem dobrych zdjęć, telefon na takie imprezy to nie jest dobre rozwiązanie, myślę na powrót o kupnie lustrzanki z tego powodu. Tym razem postanowiłem wybrać się korzystając z mapy którą kupiłem w Edale. Trasa na 12km, szczytami kilku gór w okół wioski i jeziora nie opodal. Można też skorzystać z tej strony http://www.trekkingbritain.com/kinderdownfallfromhayfield.htm ale moja rada jest taka aby w trasę ruszyć odwrotnie niż jest to tam przedstawione tzn. od południa, z tego powodu, że od południa wysokość zdobywamy stopniowo, natomiast od północy jest chamskie wejście na rympał. Samochód parkujemy Bowden Bridge,Hayfield, SK22 2LH, to jest ostatnie miejsce gdzie możemy to zrobić. opłata za cały dzień 4.50 funta, parking nie podlega pod national trust.

Tak jak wcześniej pisałem ruszyłem na południe w stronę Ashes Farm, droga nie jest zbyt dobrze  oznakowana a jest kilka skrzyżowań, trzeba pilnować mapy i dobrze jest mieć przy sobie kompas (nie mam).

             

Dalej już z kompasem trzymamy się drogi na zachód.

galeria

 

 

Na skrzyżowaniu kierujemy się w stronę szczytu South Head idąc Pennine Bridleway.

Galeria.

 

South Head, pierwszy mały szczyt i jedyny który zapamiętałem, można odpocząć.

Galeria

Dalej już jest prosta prosta droga w stronę Kinder Scout, w pewnym momencie doszedłem do  miejsca w którym byłem trzy tygodnie temu idąc od strony Edale. Dochodzimy do skrzyżowania dróg i podążamy dalej Pennine Way w stronę Kinder Dawnfall.

Galeria

Punkt kulminacyjny, Kinder DawnFall, po drodze mnóstwo ludzi, na miejscu również sporo uprawiających wodospading czyli opalających się. Drugi odpoczynek, trzeba mieć coś od życia.

Galeria

Powrót i zejście na dół, oczywiście można to jeszcze było zrobić szczytami (chyba) ale ja wróciłem najkrótszą drogą, tradycyjnie gorzej się schodziło niż wchodziło.

Galeria

PS. po drodze napotkałem wiele kamieni kup, resztę miałem przy sobie.

Wszystkie zdjęcia wykonane telefonem samsung s6, bez filtrów.

zapraszam na fanpage https://www.facebook.com/grubymozewiecej/

oraz na instagram https://www.instagram.com/bogdan_607/

Edale, Pick Districkt

Edale, Pick Districkt

Miałem odpocząć weekend po Kumbrii ale nie wytrzymałem i to był dobry pomysł. Pamiętajcie o tym żeby być na miejscu najpóźniej ok 9.30, później nie zaparkujecie auta tam gdzie  chcecie tylko tam gdzie możecie, gdzie znajdziecie miejsce.

Ja zaparkowałem za darmo w miejscu do tego przeznaczonym w końcu doliny.

Wyjście z parkingu w Edale, Peak District

Dochodzimy do skrzyżowania.

Dalej doszedłem do ostatniej farmy na której znajduje się pole namiotowe, jeśli wydaje wam się że Anglicy to same grubasy którzy jedzą tylko tłuste kiełbasy to za prawde powiadam wam, przestańcie życ stereotypami, na polu namiotowym brak miejsc, a to tylko weekend.

 

Podejście pod właściwy szlak który ciągnie się wzdłóż źródła jest bajkowy.

Poniżej galeria

 

 

Później już, jak na grubego, nie było łatwo. Było stromo i ciężko, ale przyjemnie.

Dalej nuda, cztery godziny drogi, jeśli chcemy obejść koroną wzgórz  Edale po łuku.

Poniżej Galeria

Samo zejście do Edale jest bardzo odprężające, uważam nawet że wygodniej i przyjemniej jest wejść trudną drogą  i zejść łatwą, jedyny minus to taki że do auta trzeba iść asfaltową drogą 25 minut.

Galeria

 

 

W wiosce, w sklepie można kupić mapy, 4.50 funta za sztukę, były chyba cztery różne mapy trekkingowe. Trasa na 5 godzin, Polecam mocno. W trójce brak zasięgu na dole, w dolinie, i w Edale, na górze zasięg wyrywkowo.

Patterdale, Lake District, Kumbria

Patterdale, Lake District, Kumbria

W Niedzielę, spróbowałem inaczej niż w sobotę zrobić wszystko zgodnie z planem, nie wyszło. wyszedłem z  Patterdale nie w tą stronę co trzeba i wszedłem nie na ten szczyt co chciałem ale i tak było zajebiscie.

W Patterdale jest dużo parkingów, ja zaparkowałem na miejskim, 4.5 funta za cały dzień. Później  udałem sie 100m wzdłuż drogi aby odbić w stronę farmy, czyli za wcześnie i nie w  ta stronę co trzeba, a to dlatego że szczyt mi się spodobał. Też tak macie że robicie to na co macie ochotę, na spontanie? fajne uczucie.

         

Przechodzimy przez farmę, na jej terenie jest sklep, można kupić loda, kawę, mapę. Nic z tych rzeczy nie kupiłem a najbardziej żałuje że nie kupiłem mapy, ale wiem już gdzie można to zrobić. Aha, pamiętajcie że najczęściej nie można płacić kartą więc trzeba zabierać ze sobą gotówkę. Przechodzimy przez farmę i mamy skrzyżowanie, prawo albo lewo, wiadomo że wybrałem na prawo! po drodze mijamy ławeczkę z końca 19 wieku.

        

Podejście strome ale widoki piękne. Dobra, wiem, nie widziałem jeszcze stromego podejścia.

Poniżej galeria.

 

Później mamy kilka możliwości, prosto, w prawo i w lewo, wybrałem w lewo bo chciałem obejść wioskę szczytem dookoła trochę i wrócić do niej od strony drogi, nie udało się.

poniżej galeria

Na szczycie stwierdziłem że mi mało, wracam na dół, podjadę autem na druga stronę, podejdę ile będę miał sił i zobaczę na przyszłość jak wygląda wejście na Helvellyn.

No tak, tutaj też się pasłem jak wieprzek. O, tak.

 

 

A  tak wygląda droga na Helvellyn, na 100%, może w Lipcu jadę na sobotę do Patterdale żeby obejść koroną te dolinę, byle pogoda dopisała.

Zapomniałbym, samojebka!

Seathwaite, Lake District, Cumbria

Seathwaite, Lake District, Cumbria

Wybrałem się w końcu do Lake District, nie byłem tam nigdy, nie znam się, zaczynam turystykę to się uczę. Zatrzymałem się jak najbliżej od domu i jak najtaniej, padło na B&B w Bowness on Windermere. Świetne miasteczko na weekendowy relaks, nad jeziorem, mnóstwo noclegowni, pubów, restauracji wzdłuż jeziora, które można obejść lub opłynąć wynajętą łódką.

W sobotę postanowiłem się wybrać w góry, zrobiłem wszystko niezgodnie z planem, począwszy od tego że nie zatrzymałem się w Seathwaite tylko po drodze na poboczym małym parkingu.  Dodam że droga jest mega wąska, jeździ się tak samo jak wiejskimi drogami w Walii.

Postanowiłem jednak zejść do wioski, zszedłem, zgubiłem się, nie znalazłem dobrej drogi i wróciłem na szlak w stronę auta.

Przypadkowo wykonałem test butów, wpadłem do wody po łydki, buty wyschły na zewnątrz w 10 sekund i wewnątrz w minutę, nie mam pojęcia co to za technologia, zdjąłem je dopiero po 6 godzinach w domu, były lekko wilgotne. Tak jak spocone są buty w środku po kilku godzinach łażenia. Polecam Salomon Quest 4d..

Wróciłem do wioski i w drodze powrotnej do samochodu zboczyłem z trasy i postanowiłem wspiąć się na szczyt nie opodal.

Nigdy, przenigdy nie zapominajcie o konserwie i pudrze.

Po drodze trafiłem do historycznej miejscówy, był tu Rob Roy, William Wallace i ja, dziś.

Później trafiłem do kopalni złota ale wcale nie wyszedłem bogatszy.

Dobra, odpocząłem i okazało się że szlak który myślałem ze prowadzi na szczyt prowadził tylko do tej  kopalni więc dalej szedłem na czuja.

Aż doszedłem, dawno tego nie robiłem, prawie zapomniałem jakie to uczucie.

ZAJEBISTE, w każdym razie

Pamiątkowa samojebki.

Zapomniałbym, tak sobie godzinę spałem, dla tej godziny było warto chodzić sześć godzin

ps. zapamiętajcie słowa grubego, sześć kroków wyżej to sześć kroków bliżej.

 

 

Tenby, Walia

Tenby, Walia

Tenby a po elficku Dinbych-y-pysgod, to miasteczko w zachodniej Walii, jeśli będziecie w okolicy to koniecznie zajrzyjcie, swoi wyglądem przypomina, przynajmniej mnie, wioski południowej europy a szczyci się największą plażą w Zjednoczonym Królestwie. Ja udałem się tam będąc u przyjaciela mego w Swansea, na drugi dzień po tym jak wytrzeźwiałem. w Okolicy plaży znajdują się dwa forty, jeden na skale (był zamknięty) i jeden obok na wzgórzu, w okół którego było mnóstwo ławeczkę i można było przysiąść z browarem (nie miałem) aby pogrążyć się w kontemplacji z widokiem na morze. Pod warunkiem że głowa nie boli od myślenia, słyszałem że czasem boli.

Poniżej galeria

W samym miasteczku mamy kilka parkingów, ja parkowałem na NCP car park SA70 7JY. Blisko plaży i ryneczku, 5 funtów za cały dzień.

Visit Us On FacebookVisit Us On Instagram